Znalezisko z 28 lipca 2008 roku

Nie będę nic insynuował na razie, to wstęp przed szerszym przedstawieniem sprawy. Znalezisko jest sprzed dwóch lat, ale zaczynam je przedstawiać dopiero teraz, bo po woli pewne informacje do mnie docierają, rzucające światło na te kamienie, tutaj szczególne pozdrowienia dla Pani Anny, bowiem każda, nawet najmniejsza wyprawa, i ciekawe rozmowy składają się na ciekawe konkluzje. Nazywam to miejsce: Świątynia Księżyca. Niedługo przedstawię więcej informacji, a także reorganizację nazw.

Pamiętam tę chwilę gdy odsłaniałem z liści ten specyficzny kamień nad którym stoję, miejsce od razu mnie oczarowało, niczym ołtarz wycelowany na zachód…