Archiwa tagu: sałasze

Dawna wieś Szałasy

Pierwsza część dawnej wsi Szałasy, znajdująca się nieopodal Wielkiego Działu. Z daleka dostrzec można ogromne krzaki, porastające dawną wieś. Na pierwszy rzut oka wyglądające niegroźnie, ale niestety w praktyce nie do przebycia. Po kilkunastominutowej walce z kolczastymi krzakami dostajemy się do „środka” dawnej wsi Szałasy. Wewnątrz tego „tajemniczego kręgu” zarośli wyłaniają się piękne zdziczałe drzewa owocowe, podłoże porośnięte mchem i wysoką trawą utrudniają poruszanie się- można się zaplątać i runąć na glebę ;). Wewnątrz rumowiska po dawnej wsi rzucają się w oczy powalone konary drzew. Penetrując dokładniej w trawie, znaleźć można „skarby” czyli pozostałości po dawnej cywilizacji: fragment żeliwnego garnka służącego dawnym mieszkańcom wsi prawdopodobnie do podręcznych prac kuchennych.
*

*
Wędrując do drugiej części wsi Szałasy spotykamy w środku pola bruśnieński krzyż wapienny określany mianem krzyża przydrożnego. Widoki nieziemskie. W oddale widać lasy monastyrskie, jesienią są bardzo malownicze.
Koło ambony myśliwskiej na rogu lasu najłatwiej wedrzeć się do środka wsi. Wszędzie pełno kolczastych krzaków tarnin i jak nigdzie piekących pokrzyw. Wchodzimy do środka. Miejsce jest bardzo tajemnicze. W centrum stare wiekowe połamane drzewo. Dookoła widzimy pełno drzew owocowych, głównie czereśnie, wiśnie, jabłonie i orzechy w ciągu lat porośnięte dzikim pnączem. Penetrując trudny teren potykamy się o fundamenty dawnych domostw oraz zabudowań gospodarczych wsi, w postaci luźnie ułożonych regularnych kamieni porośniętych mchem. Idąc dalej w liściach barwinka porastającego sporą część obszaru odnajdujemy starą zardzewiałą żeliwną motykę
*

*
czego dowodem jest iż mieszkańcy wsi mieli tu swoje ogrody. Podążamy dalej przez gęste chaszcze- docieramy do stromej i bardzo śliskiej skarpy. Idąc dołem dostrzec możemy starą kamienną studnię, częściowo zasypaną. Na dnie doliny występuje rzadka roślinność, tutaj już łatwiej iść. Dookoła dominuje drzewostan brzozowo-sosnowy. I tu znowu wspinamy się na skarpę. Przedzieramy się przez zarośla. Tutaj drzewa są inne: jesiony, kilka wierzb, czereśnie. Widok znów nas zaskakuje. Z jednego pnia wyrasta kilkanaście konarów! Coś pięknego.
Miejsca po tej wsi nie da się opisać słowami. Trzeba tam być i to poczuć! Gwarantujemy ze jest to idealne miejsce do samotnych wypraw. Cisza, spokój, świeży zapach lasu. Tutaj naprawdę można odpocząć… i wrócić ponownie;)
WMB

Widok z okolic byłej wioski Szałasy – Sałasze

Pola śródleśne między Polanką Horyniecką Werchratą i Hutą Złomy to kopalnia pięknych widoków. W każdej porze roku wyglądają inaczej, inne kolory dominują, co spowodowane jest tym, że różnorodne drzewa porastają te tereny. O ich pięknie decyduje między innymi gęsto rozsiana sieć wąwozów i lekko pofałdowanego terenu w formie pagórów. Dzięki temu że nie ma lasu w tej części prześwituje widok na wzniesienia Werchrackie, możemy podziwiać na przykład kolorowy masyw Monastyru. Kępa lasu na środku pola ostała się tylko dlatego, że były tam kiedyś zabudowania, zaoranie ich to zapewne trudna sztuka…