Archiwa tagu: kirkut

Żydzi na Roztoczu i jego okolicach

Tym wpisem rozpoczynamy bardziej dogłębne badania ogólnej różnorodności, jaka była naturalna dla kresów i roztocza. Współegzystowały ze sobą tutaj różnorodne narodowości przez setki lat, nie było nienawiści ani utarczek, do momentu wielkiej wojny, która raz na zawsze wypaczyła tę wielokulturowość Roztocza. Kiedyś obok siebie mieszkali Polacy, Rusini, Żydzi, Niemcy z kolonizacji Józefińskich, a wedle niektórych źródeł, na przykład w Radrużu mieszkali też Litwini, między Werchratą a Brusnem Cyganie! Więcej informacji niedługo, dziś parę słów o Żydach.

Jeden z najlepiej zachowanych kirkutów w okolicy Roztocza to cmentarz żydowski (kirkut) w Lubaczowie. Znajduje się on obok Liceum Ogólnokształcącego, z drugiej strony jest cmentarz chrześcijański. Wejść tam można tylko od strony cmentarza, brama przy drodze jest zamknięta. Wchodzimy od strony zachodniej. Niestety w lecie, czyli wczoraj jak tam byłem, jest tam teraz istna dżungla!! Wszystko zarośnięte jakby od wojny nikt tam nie przychodził! Inna sprawa, to gigantyczne czerwone mrówki, które są niemal wszędzie! Wejść tam po prostu nie można od razu obłażą człowieka i… lepiej uciekać! Krótko mówiąc, jest potężnie zaniedbany, macewy zarośnięte, walają się, ale za to można podziwiać ich niesamowite wzornictwo. Raczej nie doczytamy się, kto tam leży, chyba że ktoś zna hebrajski, ale za to macewy są zdobione ciekawymi ornamentami i symbolami. W galerii poniżej można zobaczyć jeden z takich ciekawych symboli, dwie dłonie… to bardzo ciekawe dla badacza! Bardzo żałuje, że nie mogłem wejść i zrobić więcej zdjęć. Na pewno udało by się znaleźć na niejednej macewie symbol złamanego drzewa, który ma ukazywać że zmarły zmarł śmiercią nagłą i drastyczną. Co mogą oznaczać dwie dłonie?

Inna ciekawostka, kamienie. Nie wiem czy to prawda, czy może miejscowy zwyczaj, ale podobno u żydów istnieje zwyczaj, że jak się przychodzi na kirkut i chce pomodlić, czy porozmawiać ze zmarłym przywołuje się go rzucając o macewę kamykiem, lub w nią pukając, co ciekawe ja zobaczymy na zdjęciach, ciekawy kamyk przypadkiem znalazłem (nie zabrałem, leży dalej;) i na jednej z macew leży kamyczek też. Z kolei przy bramie głównej rośnie dziwne drzewo, potężne, nie widziałem takiego drzewa o takich liściach…

Do cmentarza lubaczowskiego i do żydów lubaczowskich jeszcze wrócę, jest wiele ciekawych informacji o tej specyficznej narodowości i kulturze!

KLIKNIJ ABY WEJŚĆ DO GALERII „KIRKUT LUBACZOWSKI”