Archiwa tagu: horyniec

Niecodzienna atrakcja przyrodnicza i…

Jeśli miałbym komuś polecić jakiś ciekawy i osobliwy teren do zwiedzania w bazie wypadowej na Roztocze jaką jest Horyniec-Zdrój, od razu wskażę teren między Horyńcem a Radrużem. Co tam takiego ciekawego?

Na fotce powyżej widać jeden z ciekawych dębów, więcej fotek z tego skrawka terenu TUTAJ w POKAZIE SLAJDÓW.

Spieszę już opisywać, dlaczego opisuję ten skrawek terenu, idąc do Radruża, po prawej, pola oddziela jakby pas krzaków, i to o ten pas krzaków mi chodzi. Teren po tej stronie południowej skrywa różne ciekawe rzeczy, w oddali widać ogródki działkowe po d lasem, są tam ciekawe punkty widokowe! Las skrywa ciekawy drzewostan, na polu rośnie dość duży dąb z daleka wyglądający na malutki i ten pas krzaków. Co w nim takiego frapującego? Otóż rośnie tam kilka dębów o specyficznych dziuplach przy ziemi, a przed nimi pas bardzo starych drzew tarniny lub głogu, muszę to jeszcze zbadać, wspominam o tym, bo to niespotykane takiej grubości te drzewa znaleźć! Muszą mieć trochę lat…

Ten artykuł jest też taką wstępną zapowiedzią ciekawostek z tamtego terenu. Parę lat temu na polach po drugiej stronie znalazłem roztrzaskany krzyż w krzakach, w lasku na polach występują niecodzienne drzewa, gdzie indziej dwa potężne kopce, które niedługo opiszę dokładniej, miejsce bez wiatru, podczas gdy wszędzie wokół duje w najlepsze, niespotykany kamień… Dla ciekawego wszystkiego jest tam ogrom do eksploracji! A wszystko to między Horyńcem a Radrużem… (data eksploracji 7 kwietnia 2008rok)

Żydzi na Roztoczu i jego okolicach

Tym wpisem rozpoczynamy bardziej dogłębne badania ogólnej różnorodności, jaka była naturalna dla kresów i roztocza. Współegzystowały ze sobą tutaj różnorodne narodowości przez setki lat, nie było nienawiści ani utarczek, do momentu wielkiej wojny, która raz na zawsze wypaczyła tę wielokulturowość Roztocza. Kiedyś obok siebie mieszkali Polacy, Rusini, Żydzi, Niemcy z kolonizacji Józefińskich, a wedle niektórych źródeł, na przykład w Radrużu mieszkali też Litwini, między Werchratą a Brusnem Cyganie! Więcej informacji niedługo, dziś parę słów o Żydach.

Jeden z najlepiej zachowanych kirkutów w okolicy Roztocza to cmentarz żydowski (kirkut) w Lubaczowie. Znajduje się on obok Liceum Ogólnokształcącego, z drugiej strony jest cmentarz chrześcijański. Wejść tam można tylko od strony cmentarza, brama przy drodze jest zamknięta. Wchodzimy od strony zachodniej. Niestety w lecie, czyli wczoraj jak tam byłem, jest tam teraz istna dżungla!! Wszystko zarośnięte jakby od wojny nikt tam nie przychodził! Inna sprawa, to gigantyczne czerwone mrówki, które są niemal wszędzie! Wejść tam po prostu nie można od razu obłażą człowieka i… lepiej uciekać! Krótko mówiąc, jest potężnie zaniedbany, macewy zarośnięte, walają się, ale za to można podziwiać ich niesamowite wzornictwo. Raczej nie doczytamy się, kto tam leży, chyba że ktoś zna hebrajski, ale za to macewy są zdobione ciekawymi ornamentami i symbolami. W galerii poniżej można zobaczyć jeden z takich ciekawych symboli, dwie dłonie… to bardzo ciekawe dla badacza! Bardzo żałuje, że nie mogłem wejść i zrobić więcej zdjęć. Na pewno udało by się znaleźć na niejednej macewie symbol złamanego drzewa, który ma ukazywać że zmarły zmarł śmiercią nagłą i drastyczną. Co mogą oznaczać dwie dłonie?

Inna ciekawostka, kamienie. Nie wiem czy to prawda, czy może miejscowy zwyczaj, ale podobno u żydów istnieje zwyczaj, że jak się przychodzi na kirkut i chce pomodlić, czy porozmawiać ze zmarłym przywołuje się go rzucając o macewę kamykiem, lub w nią pukając, co ciekawe ja zobaczymy na zdjęciach, ciekawy kamyk przypadkiem znalazłem (nie zabrałem, leży dalej;) i na jednej z macew leży kamyczek też. Z kolei przy bramie głównej rośnie dziwne drzewo, potężne, nie widziałem takiego drzewa o takich liściach…

Do cmentarza lubaczowskiego i do żydów lubaczowskich jeszcze wrócę, jest wiele ciekawych informacji o tej specyficznej narodowości i kulturze!

KLIKNIJ ABY WEJŚĆ DO GALERII „KIRKUT LUBACZOWSKI”

Krzyż z czaszką nad Werchratą

Dzisiaj po długiej przerwie następna notka na stronie! I to dość straszna…

W zakładce o nazwie KRZYŻE Z CZASZKAMI w zakładce Odkrycia więcej krzyży i ogólnie tam zajmujemy się ową sprawą. Dziś pierwsze obszerniejsze informacje na ten temat!

W przewodniku Ewy Pękali „Ziemia Lubaczowska” tak oto jednym zdaniem autorka pisze:

„”Krzyże z motywem czaszki i piszczele fundowane w II połowie XIX wieku. Miały one chronić mieszkańców przed epidemiami chorób zakaźnych.„”

W okolicach ziemi Lubaczowskiej występują ponoć dwa tego typu, dotrzemy do nich, niedawno udało się upolować następny Roztoczański krzyż z czaszką, powyżej fotka krzyża znad Werchraty. Można by powiedzieć, dosłownie znad, bo stoi samotnie na wale strony południowej. Oczywiście mamy namiary na następny, chyba najbardziej znany, ale jak wiadomo, jezeli na pewno zna sie położenie, to tak nie ciągnie, jak do poszukiwań nowych 😉

Następną ciekawostką jest krzyż z okolic niejakiego Icków Ogrodu, oto on:

To chyba jedyny krzyż w tej okolicy upamiętniający cholerę na tych terenach, dokładnie jej opanowanie, ponoć na tym miejscu stał kiedyś starszy krzyż, ciekawe jak wyglądał 😉

Krzyże z czaszkami to kawałek historii tych terenów, po woli będziemy zdobywać więcej informacji na ich temat i odkrywać następne! Wtedy więcej informacji się pojawi…

Odpust w Nowinach Horynieckich!

Tego w Internecie jeszcze nie ma! Dziś zamieszczam obszerną multimedialną relacje z odpustu na Nowinach Horynieckich. Roztoczańskie, kresowe odpusty są częścią tradycji którą do dziś się kultywuje!

Pierwsza rzecz jaką usłyszałem od kramarza to, że jest to pierwszy odpust kiedy nie padał deszcz na Nowinach! Odpusty z Nowin znane były z tego, że zawsze padało, dziś słońce jak nigdy.

Odpust jak zwykle się udał, grzechy odpuszczone, zmysły nasycone, jak zwykle w tle było słychać wybuchy petard, jak zwykle ogrom kramarzy. Skusiłem się od razu na watę cukrową, to cudo chyba każdy miał przyjemność spożywać, świeża, pędzona przy mnie pachniała dzieciństwem… ech, potem zakupiłem specyficznego czerwonego lizaka w kształcie kogucika, smakował tak samo jak w dzieciństwie :] Serduszko z piernika, rybki i szczypki 🙂 Odpusty są czymś niesamowitym… Dodatkowo trzeba zaznaczyć ze przybywają tam szczególnie niepełnosprawni oczekując cudu uzdrowienia, chyba każdy bierze ze sobą pustą butelkę by nabrać słynnej Nowińskiej cudownej wody. Jedni klasycznie z rury… inni bardziej wtajemniczani ze specyficznego źródła pod… tego „prawdziwego” jak mówią starsi. Więcej informacji tylko prywatnie 😉 Nie każdy może to wiedzieć :p

Zobaczcie koniecznie galerię zdjęć z odpustu KLIKNIJ TUTAJ

Kliknij Tutaj – aby wejść na nasz kanał, tam znajdziesz krótki filmik z odpustu!