Autor Grzegorz | 23 - Grudzień - 2012 |

Każdy ma swój autorytet, zawsze znajdzie się osoba, która nam zaimponuje. Jednym z takich patronów OR-BAD jest Jan III Sobieski, którego śladów namiętnie szukamy, zarówno w terenie, jak i w historii. Tutaj zajmiemy się elementem historii, który dotyczy Roztocza, a ściślej okolic Brusna – Las Kierniczki.

W wielu źródłach można znaleźć elementy układanki, których do dzisiaj nikt nie poukładał. A mianowicie chodzi o szlak Sobieskiego z czasów tak zwanej „Wyprawy na czambuły Tatarskie” i wydarzenia związane z drogą od Narola po Radruż. Nazwiemy ten szlak dla naszych potrzeb kryptonimem „Pogoń”. Na początku bardzo ogólnie na temat owej Pogoni, i zajmiemy się Kierniczkami.

W 1672 roku, gdy Turcy oblegali Lwów, rozpoczęto rokowania, tymczasem wspomagający Turków Tatarzy ruszyli po łupy w głąb kraju. Przebywający w Krasnymstawie Hetman Sobieski ruszył w stronę Narola, by gonić palących wioski i miasta Tatarów. Przy okazji rabowali i brali w jasyr tysiące ludzi. Swoistą kwaterę główną, tzw. „kosz” mieli najeźdźcy w Niemirowie, kilkanaście kilometrów od Radruża. Tam, po rabunku i wzięciu w jasyr jak największej ilości ludzi, mieli ruszyć dalej. Początkową sielankę rabunku, przerwał nadciągający Sobieski. Po kolei rozbijał napotkane czambuły, a Tatarzy zaczęli uciekać. Spore zwycięstwo Sobieski odniósł pod Narolem, na następny dzień, 7 października następuje przemarsz oddziałów Sobieskiego w stronę Cieszanowa. Tam już płonęły wszędzie wsie i miasteczka. Droga prowadziła przez Płazów i Żuków. O świcie pod płonącym Cieszanowem rozbito oddział Tatarski i uzyskano informacje, że nieprzyjaciel kieruje się w stronę Niemirowa. Część wojsk Sobieskiego udała się w stronę płonącego Lubaczowa, natomiast sam Sobieski postanowił podążyć bezdrożami, w pogoni za rozproszonymi oddziałami Tatarów. Tutaj zaczyna się nasza przygoda z Sobieskim i jego Pogonią za Tatarami na Roztoczu.

Zastanawiając się, którędy mógł Sobieski jechać w stronę Radruża, znajdujemy w materiałach źródłowych wzmiankę, że w okolicach Brusna natrafił na resztki koczowiska Tatarskiego, pozostawiony jasyr i bydło. Pokazuje to, że przeciwnicy słysząc o nadciągającym Sobieskim od razu uciekli, zostawiając zbędny balast. Nakazuje to wytyczyć linię od Cieszanowa po Brusno. Tam mamy dokładne oznaczone miejsca, gdzie miejscowa ludność niejako zaznaczyła wydarzenia z tamtych czasów. Najznamienitszym jest kapliczka w środku lasu Kierniczki. Ten obiekt przez niektórych regionalistów uznawany jest za pamiątkę po tym jak Sobieski polował w tych lasach, ale z drugiej strony, trochę to nazbyt monumentalna pamiątka. Wśród miejscowej ludności funkcjonuje ona, jako kapliczka postawiona na kopcu, który usypali ocaleni z jasyru ludzie. Będąc na miejscu, zobaczymy, ogromny garb wzniesienia, i faktycznie na jego czole jest usypany kopiec i to na nim stoi dziś niepozorna kamienna kapliczka. Na fotografii sprzed lat, Franciszka Gajerskiego, możemy dostrzec, że kapliczka, była swoistą podstawą pomnika. Musiało to kiedyś wyglądać monumentalnie. Dziś niestety ocalała sama podstawa, która wygląda jak kapliczka. Pomnik ten, według relacji starszych mieszkańców miał jakieś napisy, które z biegiem czasu uległy zniszczeniu.

Dziś trudno naszkicować trasę owych bezdroży z Cieszanowa do Brusna. Istnieje możliwość, że Sobieski mógł jechać w okolicy Gorajca, tam w cerkwi znajduje się ikona, która przedstawia Sobieskiego. Przedstawienie późniejszego króla na tak ważnym miejscu jak ikona, musiało się wiązać z jego obecnością w okolicy. Z tych okolic jest kilka kilometrów w linii prostej do owego pomnika w Kierniczkach. Znajduje się tam też niedaleko ruin dworu Liptajów kamienny krzyż, który wedle okolicznej ludności, miał być postawiony także na cześć Sobieskiego.

Następny ślad to już historyczne podania, na temat kamiennych krzyży, które były ustawione na terenie wsi Brusno Stare. Niestety nie przetrwały próby czasu. Dziś nie mamy żadnego starego krzyża, który można datować na tamte czasy. Problematycznym obiektem, jedynie może być krzyż z wyrytym symbolem krzyża z trzema belkami. Jest on bardzo stary, nie ma go na mapach i trudno konkretnie nadać mu znaczenie. Istnieje możliwość, że to karawaka, czyli krzyż chroniący przez zarazą, ale bardziej jest on podobny do krzyża papieskiego.

Dzięki tym informacjom mamy wyznaczoną trasę z ostatnim punktem, czyli Brusnem Starym. Następne miejsca, gdzie są ślady Sobieskiego, to Nowiny Horynieckie. Tam znajduje się kapliczka, postawiona na cześć Sobieskiego, gdzie został uwolniony bardzo duży jasyr. Nakazuje to obrać trasę z Brusna ku Nowinom. Wydarzenia w Nowinach i dalej trasa w kierunku Radruża, to temat na inne opracowanie. My tymczasem mamy wyznaczoną ogólną trasę Pogoni. Mapa, oraz opis innych ciekawostek związanych z Sobieskim niedługo. Dowiemy się dlaczego Sobieski znał te tereny jak własną kieszeń, co go tutaj przyciągało i inne ślady po tym niesamowitym człowieku.