Goraje

Oddzielna wyprawa dla bardziej wymagających turystów to tereny na północ  od drogi przecinającej Werchratę. Są to tereny silnie pagórkowate, zalesione i także gęsto zakrzaczone, z polanami śródleśnymi z których można podziwiać ciekawe widoki.

Najlepiej zacząć zwiedzanie od zielonego szlaku, przebiegającego obok Diabelskiego Kamienia i Diabelskiej Lisiej Jaskini. Wjeżdżamy w las i brniemy ostro pod górę szukając po mniej więcej kilometrze tak zwanego bunkra Stiaha, czyli dawnej głównej kwatery UPA na tych ziemiach, był to podziemny kompleks komór, niestety wysadzony, dziś stoi tam „jeszcze” krzyż, kiedyś byłą tam tablica upamiętniająca bohatera UPA, dziś jest rozbita. Możemy sobie tylko wyobrazić, że właśnie w tych lasach roiło się od takich podziemnych schronów.

Jadąc dalej ciekawymi leśnymi duktami, z góry i pod górę (uwaga na prędkość i korzenie!) docieramy do ciekawych łanów pól leśnych, z pięknymi widokami. Nieopodal ciekawa wioska Mrzygłody wydająca się odcięta od świata w środku lasu. W innym miejscu pozostałości po ciekawym kompleksie odpustowym, gdzie ponoć objawiła się Maryja! Jest tam kaplica i pozostałości po dawnym kompleksie, wszystko to w otoczeniu bukowego lasu i oczywiście w niecce jak w Nowinach.

Ważnym punktem na tej trasie jest oczywiście tak zwany Monastyr. Schowany głęboko w lesie, w ciekawym otoczeniu, wymieszany drzewostan i kwiecie, dosłownie wszystko. Najpierw mijamy małą kapliczkę i idziemy drogą pod górę, coraz bardziej stromo i coraz gorszą nawierzchnią. W pewnym momencie dosłownie skały wystają z drogi, nie wiem czy nawet wóz terenowy przejedzie…
Gdy wreszcie dostrzeżemy z oddali mury kamienne, i przed nimi głaz z wetkniętym krzyżem, znajdziemy się w chyba najbardziej mitycznym i pięknym miejscu w tych okolicach. Kiedyś był tu klasztor ojców Bazylianów,  a w XII wieku był tu usytuowany ponoć jeden z pierwszych klasztorów na Rusi! Na miejscu możemy podziwiać częściowo już zasypaną ogromną studnie, i wiele piwnic obłożonych białym kamieniem. Gdyby nie drzewa, widoki byłyby majestatyczne z tego miejsca.

Nieopodal usytuowana była niegdyś pustelnia brata Alberta, dziś została po niej betonowa posadzka na niej krzyż i studnia. Idąc dalej trafimy w jedne z najczęściej odwiedzanych miejsc, są to Długi i Krągły Goraj, najwyższe wzniesienia na Roztoczu, obok Wielkiego Działu i Wapielni. Długi Goraj i Krągły są położone dość blisko siebie, oba naszpikowane bunkrami z Linii Mołotowa. Ciekawostką jest to, że Długi Goraj leży na Podkarpaciu, a Krągły jest już na Lubelszczyźnie. Podobno przebiegała tu kiedyś historyczna granica województw, co mają też udowadniać tak zwane Trzy Kopce tuż przy Krągłym Goraju, dalej w lesie następne Trzy Kopce i urokliwe jeziorko! Udając się w stronę wschodnią dotrzemy do ciekawych miejsc widokowych i do następnych wzniesień, tym razem już Siedlisk.

Ciekawostką jest to, że gdzieś tam w okolicach byłej wioski Ukraińskiej Gruszka jest jedno gospodarstwo, które się uchowało przed akcją Wisła, nie ma tam prądu, ani kanalizacji… ale ktoś tam sobie żyje…
Te tereny obfitują w inne ciekawe rzeczy, ale nie sposób wszystkiego opisać, trzeba się tam zapuścić, najlepiej z dobrą mapą!

Pomnik na miejscu bunkra Stiaha

Widok z jednego z pól

Pamiątka po pustelni

Jeden z bunkrów Linii Mołotowa

Dodaj komentarz