Autor Grzegorz | 4 - Styczeń - 2014 |

Ciekawy temat, czyli darcie pierza, jest coraz popularniejszy w wielu regionach kraju. Często są robione swoiste przedstawienia, niestety my w regionie praktycznie takich rzeczy zobaczyć nie możemy, tymczasem była to niezwykła okazja dla „bab ze wsi” by się spotkać, a nawet w swoim gronie zabawić.

Darcie pierza w Bruśnie najczęściej odbywało się w zimie. Było wtedy dużo gęsi i trzeba było poświęcić dużo czasu na to. Gospodyni zwoływała baby ze wsi na darcie pierza. Nie obeszło się też bez poczęstunku, na przykład kanapek. Oczywiście w zależności od gospodyni był też poczęstunek winem, lub nalewką. Samo darcie pierza, wyglądało nieco drastycznie dla przewrażliwionych obrońców zwierząt. Zacinało się gęś i od razu zdzierało z niej pierze. To dlatego, że póki gęś była ciepła i świeża, to pióra łatwo schodziły, potem gdy wyzimniała, to darcie było już ciężkie. Nie parzyło się gorącą wodą, bo to sprawiało, że pióra traciły swoje właściwości. Jeżeli były twarde pióra, gospodynie miały swoje sposoby na ich wyrywanie, przeprasowywało się tedy gorącym żelazkiem. Przy okazji pracy oczywiście nie obyło się bez plotek, opowiadań różnych historii i oczywiście śpiewów. Relacja od starszej gospodyni z Brusna (fot poniżej z sieci)

darcie