Archiwum kategorii: SLID

Kaskady Sopotu – geoatrakcja ziemi Horynieckiej

To debiut Kaskad Sopotu w „sieci” (nazywanych też wodospadami).  Do tej pory można było znaleźć tylko wzmianki o tym niesłychanie ciekawym obiekcie geoturystycznym. Wielu, nie udało się trafić do tej geologicznej osobliwości, inni nie doceniają tego miejsca. Przypuszczalnie jest to atrakcja, która po zagospodarowaniu ściągałaby tłumy… postaram się to udowodnić.

Do Doliny (debrzy) Sopotu Małego, dostaniemy się od strony Horyńca. Jest to nie lada wyzwaniem, gdyż łatwo zbłądzić w wąwozach. Dla tych co nie mają czasu na kilkugodzinne poszukiwania, przemierzając zarośla i bagna, lepiej udać się od strony PGR Dziewięcierz. Idziemy koło półtora kilometra w las, drogą obok leśniczówki.

Debrza Sopotu Małego koło Dziewięcierza

50° 12′ 23,750″ | 23° 26′ 02,940″

Po kilkuset metrach ukazuje się nam bardzo rozległa polana śródleśna, idziemy dalej drogą i gdy zobaczymy, ścianę lasu oraz drogę lekko wznoszącą się w górę, skręcamy w prawo (zachód) przez łąkę do ściany lasu. Tam powinna być już dolina Sopotu i interesujące nas kaskady. Jeżeli poszlibyśmy dalej drogą, wejdziemy na jeszcze większą polanę z polami, po lewej będzie granica Polsko-Ukraińska, a po prawej na polach bunkier (prawidłowa nazwa: żelazobetonowy schron bojowy) z Linii Mołotowa.

Wąwozy Sopotu są usiane małymi kaskadami, często niewielkimi, ale dwa progi skalne się wyróżniają swymi rozmiarami szczególnie. Pierwszy, mniejszy, składa się z dwóch kaskad. Jedna 15 cm, druga 60 cm, tworząc 75 centymetrowy próg, który urozmaicony jest bardzo ciekawymi wypływami wody na jednej z bocznych ścian, co widać w materiale wideo. Wygląda to, jakby skała łzawiła…

Drugi próg skalny jest już dwa razy większy, woda spływając kaskadami, ma łącznie 1,5 metra wysokości. Niestety mała ilość opadów, oraz zaszlamiona dolina blokuje wypływ wody i kaskady nie prezentują się obecnie tak okazale, jak mogło by to wyglądać. Oprócz kaskad, rozległych wąwozów, na szczególną uwagę zasługują niezwykłe źródła, niektóre wypływają ze ścian, inne w niespotykany sposób na Roztoczu w formie kotła eworsyjnego o średnicy 1 metra! O źródłach i innych atrakcjach Doliny Sopotu innym razem. Teraz podsumowanie:

Wspominana przeze mnie łzawiąca skała, to tak zwane ławice gezy, co ciekawe, podobne ławice, występują w Dolinie Dublenu. Warto przyglądnąć się temu rzadko spotykanemu zjawisku. Cała okolica potoku Sopot, który wije się wąwozami, jest bardzo malownicza, ale przede wszystkim dzika i naszpikowana geoturystycznymi osobliwościami. Stworzenie jednej ścieżki sprawiło by tylko ucywilizowanie turystyki, gdyż Kaskady Sopotu mimo wszystko są odwiedzane. Turyści szukający dzikości, niestety zostawiają za sobą ślady, śmieci…

Wykorzystane geologiczne info z : geoportal.pgi.gov.pl

Kapliczka „z aniołem śmierci” w Rudce

Między Nowym Brusnem a Chotylubiem istniała wioska, nazywana Rudką (wcześniej Rudą Bruśnieńską). Obecnie jest tam tylko jedno gospodarstwo, 19 kwietnia 1944 roku w nocy napadły na wioskę oddziały UPA i wymordowali 62 mieszkańców wioski, która składała się z samych Polaków. Rudka nie miała nigdy szczęścia, wielokrotnie była niszczona przez najazdy Tatarskie, potem przez kozaków Chmielnickiego. Zapewne po tych czasach wystawiono na skraju wioski bardzo specyficzną kapliczkę z płaskorzeźbą „Anioła Śmierci”. Wiek jej trudno określić, na pewno ponad dwieście lat.

Dojechać do niej można, kierując się drogą z Brusna Nowego na Chotylub, gdy miniemy miejsce z pomnikiem ku pamięci pomordowanych Rudczan, oraz pomarańczowy krzyż pańszczyźniany, od południowej strony, niedaleko, po północnej stronie wjeżdżamy w pierwszą drogę, która prowadzi do jedynego gospodarstwa w Rudce. Jedziemy aż na skraj lasu, tam przy drodze, po lewej stronie, między dwoma dużymi drzewami stoi kapliczka. Nieopodal kapliczki punkt widokowy z którego kiedyś można było oglądać nieistniejącą już Rudkę… dalej w lesie zniszczony krzyż:

Dla tych, którzy nie mogą być na Rudce, wideo. Osoby remontujące kapliczkę pięćdziesiąt lat po pacyfikacji Rudki, na tylnej ścianie zamieścili informację o remoncie. Na bocznej ścianie wstawili godło Polskie z orłem w koronie, by niejako zaświadczyć o narodowości żyjących tu ludzi.

źródło wiedzy: Leśne Ślady Wiary

Fotogaleria: z Gorajca na Czartowe Pole

Klikając na powyższy obrazek, lub TUTAJ wejdziemy na fotogalerię. Zawiera ona zdjęcia z trasy Gorajec i Czartowe Pole w Hamerni. Między Gorajcem a Hamernią zaplątała się klamka z drzwi kościelnych, z Płazowskiego kościoła. Miłego oglądania…

Tymczasem od dziś strona zmienia formułę, będą się na niej znajdywać tylko i wyłącznie opisy wypraw i znalezisk oraz ciekawostki związane z Roztoczem i ziemią lubaczowską.