Archiwum kategorii: Coś nowego!

Znalezisko z 28 lipca 2008 roku

Nie będę nic insynuował na razie, to wstęp przed szerszym przedstawieniem sprawy. Znalezisko jest sprzed dwóch lat, ale zaczynam je przedstawiać dopiero teraz, bo po woli pewne informacje do mnie docierają, rzucające światło na te kamienie, tutaj szczególne pozdrowienia dla Pani Anny, bowiem każda, nawet najmniejsza wyprawa, i ciekawe rozmowy składają się na ciekawe konkluzje. Nazywam to miejsce: Świątynia Księżyca. Niedługo przedstawię więcej informacji, a także reorganizację nazw.

Pamiętam tę chwilę gdy odsłaniałem z liści ten specyficzny kamień nad którym stoję, miejsce od razu mnie oczarowało, niczym ołtarz wycelowany na zachód…

Symbol magiczny w cerkwi Radruskiej?

Cerkiew w Radrużu prócz walorów ogólnych, posiada wiele ciekawostek, na które nie każdy zwraca uwagę, czasem przypisując im inne znaczenie. Taką ciekawostką jest wyryta na jednej z belek gwiazda heksapetalna. Nazywana rozetą, wykorzystywana w zdobnictwie, folklorze, ale mająca swe korzenie w dawnych wierzeniach związana z potężną symboliką solarną. Ten symbol solarny był często ryty na belkach domów, lub nad progiem i miał chronić przez złem.

Skąd symbol pogański w cerkwi???

Zaznaczyć trzeba, że symbole pogańskie były często asymilowane przez religię chrześcijańskie, w tym przypadku grekokatolicyzm. Trzeba tu zaznaczyć, że ten ochronny symbol nie jest rodzynkiem na ziemiach Roztocza, wygląda na to, że kamieniarze Bruśnieńscy lubili ten symbol zdobniczy (dla współczesnych) a za ich czasów ważny symbol magiczny i często umieszczali owy symbol na krzyżach. Będąc w Radrużu, można się przejść na cmentarz nieopodal za cerkwią i dostrzec ogromna ilość krzyży z tym symbolem.

Ciekawostką jest to, że symbol ten zasadniczo tradycyjnie występuje na Podhalu i Podlasiu, gdzie umieszczano go:

Obok podwalin „dźwigających” dom szczególnie ważna dla zabiegów magicznych była belka nazywana sosrębem. Na belce tej biegnącej przez środek pułapu, podtrzymującej pułap, dach i wzmacniającej konstrukcję ścian, ryto znaki gwiazdy heksapetalnej lub słowa modlitwy, przypisując im dobroczynną moc zabezpieczania od zła.


Właśnie na sosrębie w Radruskiej cerkwi jest wyryty owy symbol, w towarzystwie jeszcze dwóch rozet w kształcie wiru.

Niestety na razie nie posiadam zdjęć owych rozet, niedługo pojawią się na stronie z nowymi informacjami dotyczącymi owych symboli.

Poniżej parę fotek, między innymi odrestaurowanej kapliczki z okolic Piotrkowa Trybunalskiego, z ową gwiazdą, ozdoba na drzwiach i rozeta w formie geometrycznej.

Czytaj dalej Symbol magiczny w cerkwi Radruskiej?

Świątynia Wody

Nadszedł czas przedstawić jeden z najciekawszych obiektów natury nieożywionej Polanki Horynieckiej. Absolutnie nigdzie nie znajdziecie tego obiektu poza tą stroną. Nazwa „Świątynia Wody” jest pieszczotliwym określeniem tego obiektu, jednocześnie dającym wiele do myślenia. Od razu zaznaczę, jest to niecodzienna forma, ukształtowana jakimś cudem przez przyrodę albo człowieka.

Zapraszam na wędrówkę do Świątyni Wody, poniżej materiał filmowy:

Jak widać na materiale, jest to specyficzny kamień, charakteryzujący się niezwykłą ilością dziurek, które wyglądają jakby były drążone. Co ciekawe, jest tam więcej takich kamieni, ten główny wystający można by nazwać kamiennym tronem, przepotężny głaz obok, leżący, niemal płaski naszpikowany dziurami jak ser szwajcarski, robi duże wrażenie, a to dlatego, że te dziury (jedne wielkości pięcio-złotówki, w inne można wepchać dłoń) są po prostu wyszlifowane.

Przybyłem na miejsce dawno temu, 29 marca 2008 roku i zastałem na miejscu zdające się zwykłymi kamieniami wystającymi z ziemi, pokrytymi mchem. Zdjąłem mech, schodził dosłownie jakby kołdra z kamieni i ukazał się niesamowity widok…

od raz rzucają się w oczy mocne rysy…

Postanowiłem opisać w internecie tę sprawę, ale jak widać na filmiku po paru miesiącach, miejsce zaczęli odwiedzać pewni ludzie, i robić to co uwielbiają, czyli kopać w poszukiwaniu skarbów, gdy okazało się, że wystająca skała wygląda na czubek góry! miejsce zostawiono w spokoju. (na tych ziemiach goście z wykrywaczami metali to częste zjawisko)

Co więcej?

Dowiedziałem się ciekawych rzeczy o tym kamieniu, dwie ciekawe relacje, to że podobno nazywano go kiedyś Diabelskim Kamieniem! Miałem też możliwość przebywania w tamtym miejscu z osobami o zainteresowaniach bioenergetycznych i radiestezji,  okazało się, że to miejsce jest nadzwyczaj bioaktywne! Krótko mówiąc, wedle wskazań wiedzy tajemnej, z jakim nastawieniem tam przyjdziesz, to ono potężnie się wzmocni.

Szersza analiza tego miejsca już niedługo, udało mi się przez dwa lata zgłębić wiele ciekawych rzeczy związanych z tym miejscem!

Kamieniołom w Łozach na Chmielnej Górze

Ciągniemy znowu naszą niedawną wyprawę i jej efekty, trzeba przyznać, że bardzo płodne. Dziś kamieniołom, bardzo specyficzny.
Chmielna Góra (nasza nazwa) na szczycie skrywa niespotykany pod różnymi względami kamieniołom, nie wiemy ile kamienia stamtąd zdążono wydobyć, istnieje możliwość, że niewiele. Świadczą o tym pojedyncze wykopy i wdzieranie się w kamień. Owe wdzieranie dla znawców wygląda dość specyficznie, bo w jednym miejscu można dostrzec równo, prawie od noża cięte skały, a gdzie indziej niczym wystające zęby trójkątne skały wystają z ziemi. Bardzo urokliwe miejsce pod względem kamiennym, sądzimy że warto objąć je ochroną!! Sami zobaczcie:

Na koniec ciekawostka z Narola, na jego przysiółku w Krupcu cerkiew doczekała się renowacji, prace już trwają! Niedawno kilku artystów (Tytus Wojnowicz, profesor Władysław Kłosiewicz) szukając odpowiedniego obiektu spełniającego najlepsze warunki akustyczne wybrało właśnie tę cerkiew, jako najlepszą do celów koncertowo wystawienniczych, stąd dziś efekt, cerkiew w remoncie generalnym, w niedługiej przyszłości niespotykana sala koncertowa!

Sosna i szpaler lipowy

Opis wyprawy na Łozy ciąg dalszy!  Pierwsza rzecz, to w ciekawostkach osobliwe oznaczenie leśne…

Drugą ciekawostką są drzewa na jakie się natknęliśmy przy  „Chmielnej Górze”. Zachodząc górę od północy natknęliśmy się na osobliwą sosnę. Nie dość, że gruba, bo jej obwód na wysokości piersi (pierśnica – 1,3 metra nad ziemią) wynosi 266 centymetrów! Drugą ciekawostką tej sosny jest to, że kilka metrów nad ziemią rozgałęzia się ona na trzy konary, wygląda to niesamowicie… poniżej fotki:

Aż kusi by nazwać tą sosnę! Oczywiście uwagę na nią zwrócił „Wujek”. Nazwiemy ją roboczo: „Trykonar”.

Potem idąc przez górę i znajdując kamieniołomy i napawając się niecodziennymi widokami, schodziliśmy sobie zachodnia dróżką, mocno już zarośniętą, dawno nie używaną… i naszym oczom ukazała się ciekawa osobliwość, dwie lipy skręcone wokół siebie i to sporych rozmiarów. Po głębszym zastanowieniu można gdybać, że kiedyś była tutaj droga gęściej uczęszczana, może nawet tutaj była bliżej wioska niż jest to teraz, na pewno miejsce to miało większe znaczenie niż dziś, przecież nieopodal był kamieniołom! O nim niedługo 😉 Szpaler lipowy jest bardzo specyficzny, lipy są sadzone po dwie przy sobie, potem idąc parę kroków dalej wyłania się ciąg dalszy szpaleru! Dla nas pasjonatów takie widoki w gęstym lesie to cudeńko 🙂

Chmielna Góra na Łozach

8 sierpnia wybierając się na wyprawę w okolice Narola, z głównym celem odwiedzenia pozostałości po żydach w tych okolicach, nawet się nie spodziewaliśmy że znajdziemy się w takich krzaczurach! A tam piękne odkrycia, widoki, drzewa, kamieniołom…

Wchodząc ścieżką od strony prawej przysiółka Łozy w drodze do Bukowego Lasu pniemy się w górę mało utartymi drogami leśnymi. Trafiamy na sporą sosnę, o obwodzie około 266cm! I wtedy też dostrzegamy równy masyw góry którą nazwaliśmy „Chmielna Góra”. Na jej szczycie odnajdujemy skałki a raczej pozostałości po dawnym małym kamieniołomie (niedługo relacja z tego niespotkanego kamieniołomu) kierując się dalej na północny wschód wychodzimy z lasu by podziwiać coś co jest w tym najważniejsze – widoki: Wapielnia na północnym wschodzie i na południowym wschodzie Goraje, doskonała panorama na Narol i pola płaskowyżu Paar, widok na park przypałacowy w Narolu i wspaniałą aleję kasztanową. Widok nieziemski. Można rzec by że drugi zaraz po Narolu (okolice wałów Jędrzejówki) najlepszy na południowym Roztoczu.

WAPIELNIA widoczna z Chmielnej Góry

Goraje – widok z Chmielnej Góry

Wchodzimy w krzaki do naszej słabo widocznej drogi i dalej już nieco w dół wśród potężnych starych lip o różnych kształtach (niedługo relacja). Idąc dalej w lewo potem dalej w lewo (opis dość skomplikowany) docieramy do Łozów, mijając uprawy chmielu, jakimi jest porośnięte zbocze góry.

Podsumowując, Jeżeli kiedykolwiek znajdziesz się w Łozach koło Narola, to od razu zobaczysz górujące wzniesienie nad wsią, musisz tam pójść, czeka tam wiele niesamowitych atrakcji! Chyba nie ma tak bogatego miejsca w różne atrakcje na tam małym kawałku terenu!

Gratulacje dla „Wujka” odkrywcy całego miejsca w tym: sosny, alei lipowej i widokowiska, kamieniołomy przypiszę GLC 😉

Na koniec filmik z nakręconym widokowiskiem, można na jego podstawie sobie tylko wyobrażać, jak w rzeczywistości to wygląda, mając pod sobą wieś, uprawy chmielu i tak potężną panoramę:

Niecodzienna atrakcja przyrodnicza i…

Jeśli miałbym komuś polecić jakiś ciekawy i osobliwy teren do zwiedzania w bazie wypadowej na Roztocze jaką jest Horyniec-Zdrój, od razu wskażę teren między Horyńcem a Radrużem. Co tam takiego ciekawego?

Na fotce powyżej widać jeden z ciekawych dębów, więcej fotek z tego skrawka terenu TUTAJ w POKAZIE SLAJDÓW.

Spieszę już opisywać, dlaczego opisuję ten skrawek terenu, idąc do Radruża, po prawej, pola oddziela jakby pas krzaków, i to o ten pas krzaków mi chodzi. Teren po tej stronie południowej skrywa różne ciekawe rzeczy, w oddali widać ogródki działkowe po d lasem, są tam ciekawe punkty widokowe! Las skrywa ciekawy drzewostan, na polu rośnie dość duży dąb z daleka wyglądający na malutki i ten pas krzaków. Co w nim takiego frapującego? Otóż rośnie tam kilka dębów o specyficznych dziuplach przy ziemi, a przed nimi pas bardzo starych drzew tarniny lub głogu, muszę to jeszcze zbadać, wspominam o tym, bo to niespotykane takiej grubości te drzewa znaleźć! Muszą mieć trochę lat…

Ten artykuł jest też taką wstępną zapowiedzią ciekawostek z tamtego terenu. Parę lat temu na polach po drugiej stronie znalazłem roztrzaskany krzyż w krzakach, w lasku na polach występują niecodzienne drzewa, gdzie indziej dwa potężne kopce, które niedługo opiszę dokładniej, miejsce bez wiatru, podczas gdy wszędzie wokół duje w najlepsze, niespotykany kamień… Dla ciekawego wszystkiego jest tam ogrom do eksploracji! A wszystko to między Horyńcem a Radrużem… (data eksploracji 7 kwietnia 2008rok)

Krzyż z czaszką nad Werchratą

Dzisiaj po długiej przerwie następna notka na stronie! I to dość straszna…

W zakładce o nazwie KRZYŻE Z CZASZKAMI w zakładce Odkrycia więcej krzyży i ogólnie tam zajmujemy się ową sprawą. Dziś pierwsze obszerniejsze informacje na ten temat!

W przewodniku Ewy Pękali „Ziemia Lubaczowska” tak oto jednym zdaniem autorka pisze:

„”Krzyże z motywem czaszki i piszczele fundowane w II połowie XIX wieku. Miały one chronić mieszkańców przed epidemiami chorób zakaźnych.„”

W okolicach ziemi Lubaczowskiej występują ponoć dwa tego typu, dotrzemy do nich, niedawno udało się upolować następny Roztoczański krzyż z czaszką, powyżej fotka krzyża znad Werchraty. Można by powiedzieć, dosłownie znad, bo stoi samotnie na wale strony południowej. Oczywiście mamy namiary na następny, chyba najbardziej znany, ale jak wiadomo, jezeli na pewno zna sie położenie, to tak nie ciągnie, jak do poszukiwań nowych 😉

Następną ciekawostką jest krzyż z okolic niejakiego Icków Ogrodu, oto on:

To chyba jedyny krzyż w tej okolicy upamiętniający cholerę na tych terenach, dokładnie jej opanowanie, ponoć na tym miejscu stał kiedyś starszy krzyż, ciekawe jak wyglądał 😉

Krzyże z czaszkami to kawałek historii tych terenów, po woli będziemy zdobywać więcej informacji na ich temat i odkrywać następne! Wtedy więcej informacji się pojawi…

Pierwszy Punkt Widokowy Narola

Dojechać można na ten punkt jadąc na północ od cerkwi Narol – Krupiec, obecnie dostać się tam można w zasadzie tylko od wioski Jędrzejówka, bo ktoś postanowił zaorać polną drogę… dalej szukamy na „czuja” owego punktu skąd się widoki wreszcie ukarzą.

Ten wspaniały punkt widokowy jest w zasadzie nigdzie nie opisany, już w 2007 roku 15 sierpnia dociera pierwszy raz tam nasz najstarszy stażem pasjonat Roztocza „Wujek”.
Co możemy podziwiać z tego miejsca? Od północnego zachodu możemy dojrzeć najwyższy szczyt Roztocza środkowego czyli Wapielnię. Na zachód ziemie Narolskie a na wschód wzniesienia Gorajskie i Lasy Monastyrskie. Idąc polami w kierunku Łówczy pod dawny PGR, przy dobrej pogodzie można dostrzec Karpaty!! Krótko mówiąc, nie ma lepszego punktu widokowego w tych okolicach!

Zobacz Galerię widoków klikając TUTAJ!

Na dziś jeszcze gratka z Czartowego Pola! Szumy z tego rezerwatu są niesamowite, szumią… szumią… właczcie filmik i posłuchajcie na naszym kanale youtuba!

http://www.youtube.com/user/roztoczebad