9 wrzesień i kolejne spotkanie OR-BAD

Nie planując zbyt wiele  ja (WMB) ze znajomymi ruszyliśmy na spontaniczną wycieczkę w rejon południa Roztocza. Punktem numer jeden była niewątpliwie cerkiew w Woli Wielkiej. Po obejrzeniu tejże świątyni na dobre zaczęliśmy wycieczkę. Kolejnym z punktów dość istotnym była wycieczka do dahańskiego Diabelskiego Kamienia. Po obejrzeniu tego obiektu przyszedł czas na obejrzenie krzyża „z czachą” w okolicach Werchraty. Widoczność spowodowała zatrzymanie się na werchrackim wale kilkanaście minut fotografując tzw. „Małe Bieszczady”.

Ostry zjazd do Horyńca no i oczywiście naszej Perełki Roztocza – radruskiej cerkwi. Klimat tego miejsca to niezapomniane wrażenia dla wszystkich. Wokół cerkwi „porządki jesienne” wycinka krzaków sprzątanie liści. Za chwilę dosłownie na moment zwiedzania przy cerkiewnych cmentarzy, kilka fotek i jedziemy dalej 🙂 Tym razem bardziej na południe wieś Krzywe i niestety niszczejąca w lesie dzwonnica, jak i cmentarz z nagrobkami z Brusna, niestety również w tragicznym stanie – aż żal patrzeć jak znikają nam tak bezcenne zabytki. Również kilka fotek i jazda dalej:) tym razem w kierunku na Lubaczów, dalej Opaka, Szczutków- postój przy pięknej cerkwi świeżo po remoncie, obok miejsce dość urokliwe – wielka lipa szerokolistna pod nią ławeczki dla turystów. Jadąc dalej mijamy Łukawiec – cerkiew i kościółek, jedna z trzech obok radruskiej i gorajeckiej pod  względem swojego wieku i pięknego stylu cerkiewka w Łukawcu prezentuje się bardzo malowniczo.

cerkiew Łukawiec

Tradycyjnie parę fotek niestety już w czasie deszczu i jazda… tym razem Wielkie Oczy z cerkwią murowano – drewnianą (niestety w złym stanie – obiekt grozi zawaleniem). W Wielkich Oczach na skrzyżowaniu do Żmijowisk odnajdujemy synagogę, w dość dobrym stanie.

Dalej powrót do Horyńca. Tu właśnie przy kościele w strugach deszczu czekał na nas GLC. Krótka pogadanka na temat wyboru trasy i ruszamy:) punktem pierwszym wycieczki BAD-owców było Nowe Brusno – cerkiew, wejście na chwilę do jej wnętrza oraz   cmentarz z licznymi bardzo ładnymi nagrobkami ewangelickimi oraz chyba najpiękniejszymi bruśnieńskimi:) Punktem numer dwa był Chotylub z brzydką cerkwią (dobudowany komin i paskudny ganeczek w żółtym kolorze). Po przeciwnej stronie szosy kolejne odkrycie GLC – krzyż „z czachą”.
Punktem numer 3 było Nowe Sioło i zabytkowy ładny pałac (niestety również niszczejący), zapewne pozbawiony właściciela. Za nim ogromny park  z widocznymi śladami dawnej fosy po jego prawej stronie. Końcowym punktem wycieczki był Cieszanów tutaj znajdujemy synagogę ((o tym więcej później)) i ładną murowaną cerkiewkę w stylu lat 1890-1910 (podobna w Płazowie, Korniach, Krupcu). Tu rozstajemy się z nadzieją na piękną złotą Polską jesień i kolejną podróż po Roztoczu.

WMB

kościół Łukawiec

cerkiew Wielkie Oczy

dzwonnica Krzywe